Wejście na rynek jest dla produktu kluczowe

Wejście na rynek jest dla produktu kluczowe. To ten moment, w którym chcesz pokazać go całemu światu, zebrać pochlebne opinie branży i na koniec zamówienia od rozentuzjazmowanych klientów. Niezależnie czy „cały świat” to lokalni przedsiębiorcy, polscy dealerzy samochodowi czy faktycznie każdy człowiek na naszej błękitnej planecie.

Ale, ale…żeby było show i żeby były oklaski i te wszystkie zamówienia, trzeba tę prezentację zaplanować. Rozmaite marki organizują uroczyste prezentacje nowych modeli samochodów, krzeseł, okularów, a nawet nowego koloru pomadki do ust. Do klasyki przeszły wyczekiwane przez świat (a szczególnie branżę telco) prezentacje nowych iPhoneów. Pozornie prosty scenariusz. One Man Show. Jednak marketingowcy Apple dokładnie analizowali każdy szczegół wystąpienia. Krążą legendy o tym, jak Jobs ponad godzinę kazał zmieniać ustawienie reflektorów tak, by produkt, w tym przypadku telefon, był idealnie oświetlony.

Z naszego doświadczenia wiemy, że każdy szczegół ma znaczenie. Trzeba dobrać miejsce prezentacji, biorąc pod uwagę do kogo ta prezentacja jest kierowana. Hotel, designerska knajpa, stara fabryka? Każde z tych miejsc może być świetne – każde dla innego produktu. Gdy jesienią 2016 pracowaliśmy nad prezentacją nowego modelu Alfa Romeo, wybraliśmy warszawskie Studio Tęcza. Miejsce spełniło wszystkie nasze wymagania. Wysokie, przestronne hale pozwoliły nam „poszaleć” ze scenografią. Światłem i dźwiękiem można grać na emocjach zaproszonych gości, jak na mandolinie. Musieliśmy to wykorzystać 😉

Bez problemu wprowadziliśmy do studia 8 samochodów- a to był jeden z wymogów zleceniodawcy. Była duża scena, pyszne przekąski, tancerki…No i Gulia wyglądała olśniewająco. Alfa Romeo Gulia. Chcieliśmy, by zaproszeni goście poczuli emocje, by te pozostały z nimi na długo. Skrupulatny plan, precyzyjne wykonanie i udało się! Kolejny raz poczuliśmy satysfakcję i fan z wykonywanej pracy.

Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia czy prezentacja produktu jest ważna albo czy jej forma ma znaczenie, niech przypomni sobie Steve’a Jobsa ubranego w czarny golf i dżinsy, stojącego samotnie na dużej scenie. Obok pięknie oświetlony iPhone. Pamiętacie? Jesteśmy pewni, że tak.